W ofercie mamy siedem opryskiwaczy STIHL plus akcesoria: ręczne SG 11, SG 11 Plus i SG 21, plecakowe SG 31, SG 51 i SG 71, akumulatorowy SGA 85 oraz spalinowe SR 200 i SR 450. Wybór sprowadza się do trzech pytań: jak duża powierzchnia, jak często i czy chcesz nosić zbiornik na plecach.

Jesień to moment, w którym opryskiwacz wraca do garażu na kilka miesięcy. Sposób, w jaki go wtedy odstawisz, decyduje o tym, czy wiosną zadziała.

Który opryskiwacz do jakiej powierzchni?

Do punktowych zabiegów w małym ogrodzie wystarczy model ręczny, do regularnej pracy na całej działce sensowniejszy jest plecakowy, a przy areale liczonym w hektarach wchodzą urządzenia spalinowe.

Podział w naszej ofercie wygląda tak:

Typ Modele w sklepie Do czego
Ręczny SG 11, SG 11 Plus, SG 21 Punktowe zabiegi, rabaty, krzewy, szklarnia
Plecakowy SG 31, SG 51, SG 71 Regularna praca na działce, sad przydomowy
Akumulatorowy plecakowy SGA 85 Praca bez pompowania ręcznego, dłuższe zabiegi
Spalinowy SR 200, SR 450 Duże powierzchnie, opryski wysokich koron

Czym różni się opryskiwacz ręczny od plecakowego w praktyce?

Różnicą, która daje się we znaki najszybciej, nie jest pojemność, tylko sposób przenoszenia ciężaru. Model ręczny trzymasz w dłoni razem z zawartością zbiornika, plecakowy rozkłada ten ciężar na barki i biodra.

Konsekwencja jest prosta: przy zabiegu na kilkanaście minut różnicy nie poczujesz, przy godzinnym opryskiwaniu poczujesz ją w ramieniu. Dlatego pytanie o czas pojedynczego zabiegu jest ważniejsze od pytania o metraż działki.

Kiedy ma sens opryskiwacz akumulatorowy?

Wtedy, gdy męczy cię nie noszenie, tylko pompowanie. W modelu akumulatorowym ciśnienie utrzymuje pompa zasilana z akumulatora, więc ręka nie pracuje przez cały zabieg.

SGA 85 należy do systemu akumulatorowego STIHL, więc akumulator z innego urządzenia z tego samego systemu będzie pasował. Które systemy da się mieszać, a których nie, opisaliśmy we wpisie o tym, czym różnią się systemy AS, AK i AP.

Jakie akcesoria realnie się przydają?

Osobna kategoria akcesoria do opryskiwaczy jest niewielka, ale trafiona. Najczęściej kupowaną dokładką jest osłona opryskiwacza. Zawęża strumień i pozwala pracować blisko roślin, których nie chcesz potraktować preparatem.

Druga rzecz to lanca. Przy koronach drzew i wysokich żywopłotach decyduje o tym, czy w ogóle dosięgniesz miejsca, które ma być opryskane, bez wchodzenia na drabinę.

Jak odstawić opryskiwacz na zimę?

Zbiornik i przewody muszą być puste i przepłukane, a urządzenie przechowywane tam, gdzie nie zamarza.

To ta sama logika, co przy innych pracach domykających sezon, na przykład przy jesiennej wertykulacji. Resztka cieczy zostawiona w pompie na kilka miesięcy krystalizuje albo zamarza, a wtedy wiosną nie ma ciśnienia i sprzęt trafia do warsztatu. To jedna z częstszych usterek sezonowych, obok tej samej historii z myjkami ciśnieniowymi. Naprawy tego typu robimy na miejscu, ale taniej jest ich uniknąć niż zlecić.

Pytania, które padają przy ladzie

Czy opryskiwacz trzeba serwisować przed sezonem?

Przegląd przed sezonem obejmuje uszczelnienia, dysze i drożność przewodów. Wykonujemy go w warsztacie w Legnicy razem z przeglądem reszty sprzętu ogrodowego.

Co zrobić, gdy strumień jest nierówny albo słabnie?

Najpierw sprawdź dyszę i filtr, bo osad z preparatów zbiera się właśnie tam. Jeżeli po wyczyszczeniu ciśnienie nadal spada, problem jest w pompie albo w uszczelnieniach i wtedy sprzęt warto przywieźć.

Czy sprowadzacie części do starszych modeli?

Tak, części zamawiamy także wtedy, gdy nie mamy ich na stanie. Przy przyjęciu sprzętu mówimy, czy podzespół jest u nas, czy trzeba na niego poczekać.

Pełna oferta w kategorii opryskiwacze. Warsztat i salon: Legnica, ulica Rycerska 15A, telefon 664 673 451 lub 76 721 35 50.